Alicante
Jakieś dwa miesiące temu, siedziałem sobie na fly4free.pl, jak zwykle oglądając aktualne promocje lotnicze. Moją szczególną uwagę przykuło Alicante: nad morzem, ciepło i do tego w Hiszpanii. Niedługo potem miałem już bilet z Poznania i z powrotem uznając, że całą resztę da się jakoś ogarnąć. Nie pomyliłem się za bardzo, bo zaraz znalazłem tani lot Warszawa-Poznań i tym oto sposobem załatwiłem sobie trzydniową przerwę od złotej polskiej jesieni. Wylądowałem i złapałem autobus z lotniska, który zatrzymał...
czytaj dalejDebugowanie
Cytując fragment książki istnieje podobno 6 etapów debugowania: 1. To nie może się zdarzyć. 2. Przynajmniej nie na moim komputerze. 3. To nie powinno się zdarzyć. 4. Czemu to się zdarzyło? 5. No tak, przecież… 6. Jakim cudem to wogóle działało? Chyba każdy kto programuje przechodził przez te etapy, z czasem ucząc się, że to nie kompilator, nie procesor ani nie promieniowanie kosmiczne, ale my sami jesteśmy winni tego, że program działa nie tak jak tego oczekiwaliśmy. I chociaż jesteśmy skazani na naprawianie...
czytaj dalejSztuka Kodowania (Coders at Work)
W ramach dokształcania się, poszukiwania nowych pomysłów czy nowego spojrzenia na to co robię trafiłem ostatnio na Sztukę Kodowania czyli tłumaczenie Coders at Work. Jest to zbiór kilkunastu wywiadów z najbardziej znanymi osobami związanymi z tworzeniem oprogramowania. I po przeczytaniu mam wrażenie, że pomimo wielkiej pasji do tego co robią, dzieli ich bardzo wiele i może właśnie dlatego te wywiady są tak interesujące. Możemy przeczytać o najbardziej uciążliwych błędach, z którymi się spotkali, o tym jak to się...
czytaj dalejSahara
Jazda jeepem przez Saharę, oglądanie fatamorgany, przejazd quadem do wioski beduińskiej na herbatkę z jej mieszkańcami. Na koniec jazda wielbłądem i oglądanie zachodu słońca na pustyni. Brzmi nieźle? To właśnie usłyszeliśmy od naszej rezydentki i zachęceni wybraliśmy się na wycieczkę. Co lepsze, formalnie rzecz biorąc wszystko to było zgodne z prawdą, ale niestety nie z naszymi oczekiwaniami. Sama jazda po Saharze 100km/h była chyba najbardziej emocjonującym punktem programu. Mój tata stwierdził, że kierowcy muszą...
czytaj dalejEgipt, ciąg dalszy
3. Bakszysz Tak jak już pisałem, all inclusive w naszym hotelu oznaczał między innymi podrabiane alkohole – i to podrabiane bezczelnie, bo etykiety podejrzanie przypominały kilka znanych marek. Dorzućmy do tego konieczność stania w kolejce aby otrzymać plastikowy kubek wypełniony do połowy sikowatym piwem. Słyszeliśmy już wielokrotnie o instytucji bakszyszu, czyli zwyczaju dawania łapówki za zrobienie czegoś co powinno być oczywiste. Udało nam się to potwierdzić, gdy nie mieliśmy ochoty stać po raz kolejny po...
czytaj dalejEgipt, all inclusive
Nigdy nie myślałem, że wybiorę się na wakacje, które ktoś zorganizuje za mnie, ale jednak stało się. Razem z rodzicami i bratem pojechaliśmy na typowe wczasy, tydzień w Egipcie all inclusive. Powodów było kilka, między innymi niezła cena takiego wyjazdu – jakby nie patrzeć samodzielne opłacenie hotelu i przelotu często wychodzi drożej niż wakacje kupione w biurze podróży w to samo miejsce. Jeżeli chodzi o sam Egipt, byłem zwyczajnie ciekawy – nigdy do tej pory nie odwiedziłem żadnego kraju arabskiego....
czytaj dalejRyga
Siedem w Moskwie – tam nazywają je siedmioma siostrami. Zbudowane z rozkazu Stalina jako konkurencja dla amerykańskich drapaczy chmur. Po jednym w Pradze, Kijowie, Warszawie i tutaj. Od momentu gdy przyjechaliśmy polowałem na tutejszy symbol socjalistycznej architektury. I chociaż nasz jest większy, lepiej położony, chyba nawet bardziej zadbany to i tak warto zobaczyć na własne oczy tutejszy odpowiednik pałacu kultury. W ostatni weekend wybraliśmy się z bratem na mały wypad do stolicy Łotwy. Chociaż niby prawie za...
czytaj dalejDlaczego Applety to zło
Pisałem ostatnio o tym jak skomunikować applet Java z Javascriptem. Nie zastanawiałem się jednak nad tym czy jest sens nadal korzystać z samych appletów. Zdarzyło mi się co prawda słyszeć opinie, że „applety są złe”, ale nieustannie miałem wrażenie, że jest to opinia powtarzana jak mantra bez żadnych sensownych argumentów, może nawet spowodowana aktualnie obowiązującą modą. Ostatnie doświadczenia z tą technologią sprawiły, że przyszło mi zmienić zdanie;) Może na początku o tym czemu do tej pory nie...
czytaj dalejLiveConnect, czyli jak połączyć Applet i Javascript
Sprawdzałem ostatnio czy możliwe jest zintegrowanie JavaScriptu z appletem Javowym, tak aby mogły wzajemnie one odwoływać się do swoich funkcji/metod. Okazuje się, że jest to możliwe i co lepsze, działa całkiem przyzwoicie poza małymi haczykami, o których tu napiszę. Po co coś takiego robić? W przypadku, z którym spotkałem się w pracy trzeba było zrobić nowe, ładniejsze GUI dla starego appletu. Ale są zastosowania, do których JavaScript i HTML5 się nie nadają, tym bardziej, że JavaScript nie ma dostępu do zasobów...
czytaj dalejWrażenia z Devmeetings w Gliwicach
Niedawno trochę z własnej ciekawości, trochę z obowiązku mam okazję nieco więcej programować w Javascripcie. Tak się też szczęśliwie złożyło, że akurat teraz prowadzone były warsztaty Detekcja kolizji w grach Javascriptowych. Chociaż warsztaty organizowane były w czterech miastach, między innymi w Warszawie, to akurat tego dnia nie mogłem wziąć w nich udziału. Dlatego też, aby wspólnie poprogramować i nauczyć się czegoś nowego, wybrałem się do Gliwic. Mogę tylko powiedzieć, że dawka wiedzy, przynajmniej dla...
czytaj dalej














